sobota, 14 sierpnia 2010

pogięło mnie, ja pogięłam kartki ...

Mimo, że za oknem pogoda słoneczna cały dzień spędziłam w mieszkaniu. Synek ma kontuzję nogi i nie może chodzić przez parę dni. On skacze na jednej nodze albo chodzi na czworakach a ja robię kartki. Bo cóż innego można robić w tak piękną pogodę?









A na koniec mój synuś. Zdjęcie zrobione na szybko, w szpitalu, zaraz po dotarciu i oczywiście telefonem. Wyjeżdżaliśmy już z nogą opatrzoną.

7 komentarzy:

  1. Ale fajna seria. Szybkiego powrotu do zdrowia synkowi życzę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Karteczki zrobiłaś hurtem;-)
    Życzę wygojenia nogi, w taką pogodę szkoda wakacji by siedzieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna kolekcja:) Życze szybkiego powrotu do zdrowia:)
    PS.nie zajmuje się scrapem i ciekawi mnie jakiego narzedzia uzylaś do pofalowania kartek

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję dziewczyny za komentarze! Bardzo!
    Naprawdę podbudowują i zachęcają do dalszego hendmejdowania:)
    Do pofalowania kartek użyłam karbownicy. Ja mam wzór falujący ale są też serduszka, są bąbelki itd. Fajna rzecz. Zresztą jest pełno fajnych, ciekawych gadżetów tylko skąd na to brać kasę i gdzie to trzymać?!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale seria! podziwiam! powaznie, nie wiem czy kiedys zrobilam 2-3 takie same kartki, chyba nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jolu! kartki podobne ale każda inna, hihihi

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne.
    Miałam nadzieję, że scrapki się przydają;)
    A synkowi zdrówka.
    Widać, że dzielny chłopak.
    Niebawem znów będzie z kolegami biegał;)
    Jak to się mówi: "do wesela się zagoi" :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę