niedziela, 28 listopada 2010

dla Milenki

Niespodziewanie w tamtym tygodniu znalazłam się na chrzcinach. Rano szybko zrobiłam karteluchę, pstryknęłam jej nawet fotkę, włożyliśmy jeszcze dodatkowy papier do środka i pojechaliśmy. Żyję ostatnio na wysokich obrotach i zapomniałam o niej. A dzisiaj zrzucając zdjęcia z aparatu sama mi się przypomniała.





1 komentarz:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę