poniedziałek, 8 listopada 2010

ja musiałam

umieścić ten post. W sumie dziurka i takie tam… więc i kulinarnie też może być. Nie mam czasu na rękodzieło, a może mam czas ale jestem źle zorganizowana. Nie wiem. Ale dzisiaj zamiast siedzieć przy biurku siedziałam przy garach. A wszystko przez ten cudowny blog.

I się bawiłam. Pierogi ruskie w nowym wydaniu (wiem, że kiepskie zdjęcia, wiem też, że światło nie takie ale jest prawie 24.00 a jutro ich już nie będzie)
SĄ ŁADNIEJSZE I SMACZNIEJSZE NIŻ NA ZDJĘCIACH :)







A tak w ogóle to nie lubię gotować na co dzień. Nienawidzę! Ale od czasu do czasu, jak mnie czasem najdzie ochota …

5 komentarzy:

  1. Super pierogi! Niedługo będziesz jak mamusia.
    Bardzo fajny ten blog kulinarny. Będę korzystać z tych przepisów chociaż są pracochłonne. Warto zaskoczyć rodzinkę czymś nowym.
    Pa

    OdpowiedzUsuń
  2. jak fajnie, jest je znowu zobaczyć i nabrać ochoty na powtórkę! :) i co, zostało jeszcze trochę? :)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. łołł a co to to pomarańczowe? wyglądają apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, nie uwierzę, że nienawidzisz gotować, skoro klecisz pierogi O PÓŁNOCY! Ja to mogę, powiedzieć, że nie cierpię gotować! Smolnikowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie widziałam takich pięknych pierogów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę