niedziela, 12 grudnia 2010

z braku czasu

tak późno zamieszczam post i tak późno piszę o wymiance u Basi. Dziękuję Renacie ogromnie za gwiazdki szydełkowe /jak wykorzystam to się pochwalę, tylko okno umyję/, choinki, papiery z reniferami /które wcześniej mnie nie zachwycały a teraz je pokochałam i już zamówiłam kolejne bo obejść się bez nich nie potrafię, wstążki i całą resztę przydasi. To była moja pierwsza wymianka i na pewno nie ostatnia. Następnym razem będę sprytniejsza i troszkę szybsza. Przepraszam za spóźnialstwo. Dla niewtajemniczonych: miało być zrobione do 6 grudnia. Ja pokazuję dopiero dzisiaj i to jeszcze nie wszystko. Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Chyba za dużo sobie wzięłam ostatnio na głowę. Dzisiaj miałam dzień wolny a w planach prace hendmejdowe. Okazało się, że organizm odmówił mi posłuszeństwa i próbował odespać cały tydzień przez jedno niedzielne popołudnie. I przespałam tę niedzielę.
Jeszcze dwie brochy muszę dzisiaj zrobić i trzy karteczki bo były „na wczoraj” a rano o 6.00 pobudka więc już uciekam. Pozdrawiam wszystkich zaglądający :*:*:*

To dostałam

A to zrobiłam







1 komentarz:

  1. Najważniejsze,że przesyłki nie były opóźnione i że dobrze się bawiłaś;-)
    Dziękuje za udział w wymiance!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę