sobota, 17 września 2011

na wczoraj

Mam lenia. Widać to zresztą na moim blogu. Ale musiałam zrobić coś na piątek. Musiałam. Obiecałam. Miałam oczywiście wcześniej trochę czasu ale mi się nie chciało, nie miałam weny etc. Więc w czwartek w nocy, na szybko popełniłam, w piątek o 6.00 rano obfociłam, a wyszło to co poniżej

dla siostrzyczki - obiecana karteczka na ślub




dla piątkowej solenizantki - świeczniczek



1 komentarz:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę