środa, 19 października 2011

raz na bukowo

łupinki po orzeszkach bukowych w połączeniu z klejem "na gorąco" - i do diabelskiego młyna
A tak w ogóle i w WIELKIM skrócie to mam bardzo dużo pracy w pracy /i po pracy zresztą też/, choróbska jakieś się przyplątały, brak weny słowotwórczej i ogólne zmęczenie. Ale ... głowa do góry i do przodu!





6 komentarzy:

  1. ależ się klimatycznie robi z Twoimi lampionami, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. swietny pomysl! bardzo mi sie podoba!
    dziekuje za udzial w wyzwaniu w Diabelskim Mlynie:*
    pozdrawiam serdecznie
    Noami

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudo!
    Łupinki zbierane w moim parku więc czekam na mój wianuszek.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę