czwartek, 10 listopada 2011

bawiłam się kolorem

Najpierw były koszulki, z nich bawełniana włóczka, z niej naszyjniki zamotki i broszki. A to wszystko zupełnie nie w moich kolorach. Ale powstały dwa i nawet całkiem dobrze wyszły.









A w szufladzie naszyjnikowe wyzwanie więc zgłaszam się i moje dwa naszyjniki też.

14 komentarzy:

  1. Naszyjniki rewela!
    Aga www.robie-bo-lubie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naszyjniki bombowe i w świetnych kolorach:)Mam jeszcze pytanko-jakim klejem smarowałaś "sznurkowy klosz?"Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. naszyjniki wyglądają bardzo ciekawie
    dziękujemy za udział w szufladowej zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, naszyjnik bardzo mi sie podoba. Chyba będzie w nim ciepło ;o)))
    Dziękujemy za udział w wyzwaniu ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiesz ze to jest ładne? jakie pomysłowe! Super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaroniki są super Dzięki za zabawę w Szufladzie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne zamotki. Podoba mi się niebieski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne! Kiedyś w ten sposób ozdabiałam T-shirty. Dziękuję za wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne i klimatyczne są twoje prace. Zapraszam na wyzwanie do mnie :) http://miriamart-decu.blogspot.com/2011/11/wyzwanie-1-ornamenty.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudne te naszyjniki! Podglądam je od dawna, ale jakoś jeszcze nie odważyłam się na spróbowanie, może dlatego, że bałabym się zaryzykować podkradnięcia koszulek mężowi? :D Odnośnie moich świeczników cynamonowych - ja w ogóle nie przyklejałam kory cynamonu do świeczki, ona jest tylko mocno przywiązana - jak świeczka się będzie wypalać, to wstawię nową :D

    OdpowiedzUsuń
  11. naszyjniki zupełnie nie w moim stylu... ale nadal jestem pod wrażeniem Twojego cynamonowego świecznika. Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko żebym sobie taki też zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę