niedziela, 30 października 2011

makaron czy co?

Makaron, zamotka, naszyjnik, dzianinowy szal, apaszka - nie wiem co ale na pewno zakładamy "to" na szyję. Widziałam makarony na innych blogach i przy porządkowaniu synkowi szafy postanowiłam też spróbować. Okazało się później, że dwie koszulki to było mało na zadowalający mnie w pełni szyjocoś i dorzuciłam jeszcze trzy swoje koszulki.





to od nich się zaczęło:

środa, 26 października 2011

candy nr 2

Pozbierałam czapeczki od żołędzi i ... wyszedł kolejny wianek.
M. powiedział:
- Mam nadzieję, że szybko go komuś podarujesz.


Podobno podoba mu się wianek ale nie mamy już na niego miejsca; na inne rzeczy zresztą też /nie tylko te handmade/.
Powiedziałam, że możemy mieć jedną ścianę "wiankową" ale ... bez sensu, wiem :)

I tym samym podsunął mi pomysł na candy, bo ile można na siłę uszczęśliwiać znajomych.

Zasady wszystkim znane. Baner poniżej. Chętnych zapraszam do zapisywania się pod postem do 26-11-2011r.


czwartek, 20 października 2011

inaczej

Miała być kartka z wózkiem, dla dziewczynki, bez różu i po angielsku. Takie wytyczne dała mi Marta.
Melduję, że zadanie wykonane.



środa, 19 października 2011

raz na bukowo

łupinki po orzeszkach bukowych w połączeniu z klejem "na gorąco" - i do diabelskiego młyna
A tak w ogóle i w WIELKIM skrócie to mam bardzo dużo pracy w pracy /i po pracy zresztą też/, choróbska jakieś się przyplątały, brak weny słowotwórczej i ogólne zmęczenie. Ale ... głowa do góry i do przodu!





czwartek, 6 października 2011

cynamonowa jesień

W diabelskim młynie wyzwanie lampionowe. Nie mogłam się oprzeć.

Lampion zrobiłam ze szklanki po nutelli i z lasek cynamonu. Tak mi się spodobał, że dorzuciłam do niego gwiazdki masosolne i będzie mógł mi przyświecać do Bożego Narodzenia. O ile u mnie zostanie.
Pomimo gwiazdek a'la piernikowych zgłaszam lampion na wyzwanie. W pierwotnej wersji był 100 % jesienny.





Na wszelki wypadek zrobiłam jeszcze oliwkowy lampion, po jakimś okrągłym pojemniku z pleksi. Oliwkowego nie oddam bo co oliwkowe to zostaje u mnie.



Lubię kolor zielony i już. Na zdjęciu poniżej kawałek parapetu w naszym mieszkaniu

z lewej strony

i z prawej strony




_________________________________________________________________

dziękuję za to wyróżnienie