środa, 4 kwietnia 2012

Rodzina,

rodzina, rodzina, ach rodzina ...
Poproszono mnie bym "zrobiła dzieci" dla owcy i barana. Zrobiłam.
A potem okazało się, że inne rodziny baranie, bezdzietne do tej pory, chciałyby adoptować dzieci. I robiłam dzieci, i całe rodziny też. Stadami opuszczały moje mieszkanie. Ostatnią partię zdążyłam obfocić. Oczywiście dla siebie zapomniałam jednej pary odłożyć.

ps. ale w szufladzie



3 komentarze:

  1. Ale fajne, wcale się nie dziwię, że mają takie powodzenie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Symaptyczna rodzinka!
    Witam w Szufladowym wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę