wtorek, 26 czerwca 2012

muffinki dietetyczne

Jemy oczami!
Proszę częstować się do woli; nie tuczą!

Pierwsza - próbna, zupełnie nie w moich kolorach ale od tego patrzenia na nią już zaczęła mi się podobać.
Wszystko zaczęło się od chęci mojego dziecka na zrobienie czegoś nowego i kursu Kuby, na który tutaj można zajrzeć.
A mój syn zrobił muffinkę ślubną, do obejrzenia tutaj.









6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie wolę te do skonsumowania, ale na te miło popatrzeć, chociaż takie niepraktyczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. o jacie... ta druga "jak żywa" jeśli można użyć takiego stwierdzenia... zdolnego masz syna

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowite babeczki. Świetnie wyglądają! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne muffinki.
    Dziękuję za udział w zabawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwona kręci i nęci :) Jeszcze tak nie miałam, że od patrzenia na papier zrobiłam się głodna :/ Idę poszperać w lodówce ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwona kręci i nęci :) Jeszcze tak nie miałam, że od patrzenia na papier zrobiłam się głodna :/ Idę poszperać w lodówce ...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę