niedziela, 2 grudnia 2012

rzutem na taśmę

 
Miałam robić wianki, dużo wianków. Wszystkie materiały miałam przygotowane, chęci też miałam, tylko czasu mi zabrakło. Wczoraj wieczorem przysiadłam, pokleiłam i miałam gotowy wianek szyszkowy - adwentowy. Wielki, prawie 40 cm średnicy. Zadowolona do końca nie byłam, bo wyszedł jakiś taki szorobury. Pojechałam do sklepu po srebrną farbę, żeby dodać mu trochę blasku, a do domu wróciłam ze śniegiem w sprayu i zaryzykowałam. Wianek wyszedł ładniejszy niż przypuszczałam. Ładniejszy niż na zdjęciach poniżej. A najważniejsze, że zdążyłam. Pierwsza świeca płonie.

Wianek zgłaszam na wyzwanie "dekorujemy dom na święta" w lemonade.

 




13 komentarzy:

  1. bardzo ładny ten wianek taki naturalny :))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała taki fajny kalendarz, to bym nie pogardziła, ale mam taki, z którego codziennie wyjmuję czekoladkę, a to tygryski lubią jeszcze bardziej :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te szyszki przyprószone śniegiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny efekt !
    Ciepło pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto było go przyprószyć śniegiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda przepięknie i tak cudownie zimowo! :) Ja swój wieniec adwentowy zrobię z małym opóźnieniem, jak jutro może wreszcie uda mi się wyczołgać z łóżka, o ile poczuję się wreszcie choć trochę lepiej :(

    OdpowiedzUsuń
  7. o mamuniu! boski! dziękuję za udział w wyzwaniu Lemonade!

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękny!
    szkoda, że nie podpatrzyłam wcześniej - szukałam natchnienia na szyszki na choinkę - w końcu zostały potraktowane na złoto
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny!!! Właśnie szukałam pomysłu na "przyprószenia"! A czym jeszcze można pobielić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białą farbą :)
      Ja używam akryli lub plakatówki.

      Usuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę