niedziela, 10 lutego 2013

special exploding box

     W ubiegłą niedzielę były chrzciny mojego pierwszego bratanka. Z tej okazji chciałam zrobić naprawdę specjalną kartkę. Stąd pomysł na exploding box - drugi w moim życiu. Pierwszy był tutaj. Między pudełkami jest jedna zasadnicza różnica: rozmiar. Pierwsze było 10x10 a drugie 6x6. Pomyślałam, że mniejsze będzie ładniejsze. I z zewnątrz oczywiście jest, a wewnątrz ... to była masakra. Musiałam powycinać mini obrazki, co było prawdziwą udręką. Męczyłam się od północy do szóstej rano, bo oczywiście robiłam to na ostatnią chwilę. Jakby tego było mało: kasę ledwo mogłam włożyć do kieszonek bo kieszonki okazały się idealne ale ... na bilon. 
Wszystko obfotografowane.
A inspirację i pomysł zaczerpnęłam od niedoścignionej mistrzyni w tworzeniu pudełek - Agnieszki.














2 komentarze:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę