niedziela, 17 marca 2013

moja owca i baranek z masy solnej - tutorial

W związku z licznymi komentarzami i pytaniami o moje owieczki i ich wykonanie postanowiłam podzielić się z Wami jak one powstają. 
W internecie i książkach jest dużo przepisów na masę solną.
Ja zawsze robię ją z:
1 kg mąki pszennej
1 kg soli
ok 2 szklanek ciepłej wody
i wyrabiam ciasto, bardzo długo. Im dłużej tym lepsza masa. I to wyrabianie jest dla mnie najgorsze.
Reszta to sama przyjemność.

Przepis na owieczkę:

Zaczynam od zrobienia średniej wielkości kulki /im większa kulka tym większa owca/, do której przyczepiam masę wyciśniętą przez wyciskacz do czosnku. Moja kula jest cała z masy. Niektórzy wypełniają ją folią aluminiową, aby szybciej wyschła masa. Ja kiedyś też tak robiłam, do momentu kiedy zniszczyły mi się wszystkie barany, popękały.

  Potem robimy jeszcze jedną mniejszą kulkę, z której będzie głowa.

Z tej kulki robimy walec.
Uśmiech robię z foremki /by był równy od ucha do ucha/, a nos ostrym nożem lub spinaczem. Do tego dwie dziurki wykałaczką, w które wkładam czarny pieprz.




Teraz lepię trzy małe kulki, z których zrobię wałeczki. Przyklejam w miejsce uszu i ogonka i dopiero po przyklejeniu formuję.





Na koniec przyklejam włosy, które robię tak jak wełnę - przez wyciskacz do czosnku.
I mamy owieczkę.




Przepis na baranka:

Z barankiem jest podobnie jak z owieczką. Nie będę już pisała krok po kroku tylko o różnicach między nimi.
Wełnę robię z wyciskacza do czosnku ale wyciskam duuuuuuuużo więcej masy.




Kiedy mam już korpus i głowę, robię dwie kulki, a z nich formuję wałeczki.



Z wałeczków nie robię już uszu tylko zawijam jak ślimaka i mam bazę na rogi.



Głowę mocuję na korpusie. Tak jak u owcy robię kształt pyszczka, a po obu stronach głowy mocuję rogi.



Rogi nacinam ostrym nożykiem.
I mamy partnera dla owcy.


A tak prezentuje się moja para na surowo. 



 
Wkładam ją do piekarnika na 50 stopni i piekę, piekę aż się upieką. Nieraz są to 4 godziny, a nieraz 10 godzin. Jak chcę aby były trochę brunatne to daję temperaturę 160 stopni i włączam termoobieg na 20 minut. Jak chcę by były czarne jak tutaj - nie patrzę na czas. Jak śmierdzi spalenizną znaczy, że są już czarne.

16 komentarzy:

  1. Wspaniały tutek, wykorzystam go na pewno:)
    Ładnie pokazane i super napisane:))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kursik dziękuję na pewno zrobimy z dzieciaczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zabezpieczasz lakierem?
    pysie mają...słodkie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabezpieczam lakierem rzadko, a mimo to stoją naprawdę parę lat. Byle w suchym miejscu.

      Usuń
  4. No jak tak krok po kroku to może i ja spróbuję Synkowi takie zrobić... zabawy w każdym razie będzie co nie miara :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny tutorial na pewno sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny i jak tak patrze na Twój kurs ,to wydaje się takie proste;)

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja dzieki za kursik cudne sa

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne baranki. Dziękuje za kurs. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Są przecudne i również chętnie takiego rogacza sobie zrobię:) Być może to głupie pytanie, ale nigdy nie miałam z masą solną do czynienia. Jak przyczepiasz 'wełnę' do tych zwierzaków? Sama masa jest klejąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem masa jest na tyle wilgotna, że się przyczepia sama a czasem zwilżam ją wodą w miejscach łączenia elementów.

      Usuń
  10. Sliczne. Też robie baranki podobnie jak ty owieczkę, ale ten drugi sposób / wygląd też jest super i na pewno kiedyś takiego baranka zrobię

    OdpowiedzUsuń
  11. Super podoba mi się...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Super tutek:) Też podobnie robię:) Masa solna Twojej produkcji jest łatwiejsza niż moja:)))Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne!!! Super!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę