sobota, 13 kwietnia 2013

pistacjowe kwiaty

Kwiaty z łupinek po pistacjowych orzeszkach widziałam tu i tu.
I musiałam spróbować. I mam.








Pamiętacie moje hasło walentynkowe, o którym pisałam tutaj? Wygrana butelka wina od Magdaleny Kordel została w końcu  otwarta. Dziękuję.


I jeszcze chciałam podziękować zawsze pamiętającej Ines :*


10 komentarzy:

  1. o rany,ale to musi być pracochłonne!!bardzo fajny efekt.A czy one po pomalowaniu wychodzą ciężkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracochłonne? Nawet nie.
      Ciężkie? Ależ skąd.

      Usuń
  2. Pomysł genialny,są śliczne:))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne te kwiaty :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. pistacje- mniammm, a takich kwiatów nie widziałam, te w naturalnym kolrze bardziej mi sie podobają
    solniaczki trysnęłam lakierem....

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczności!ty to masz fajne pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze się zastanawiałam co zrobic z łupinek, bo pistacje wręcz pożeram w ogromnych ilościach ;-) świetny jest ten kwiat

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja tyle zmarnowałam łupinek:) cudne kwiaty, bardzo fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!! Też zrobiłam!! W środek wstawiłam świeczuszkę do podgrzewacza i mam na świątecznie!!!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę