sobota, 25 maja 2013

do ... nosa

Całkiem niedawno ujrzałam piękną osłonkę na chusteczki jednorazowe, zrobioną przez Ulencję. Zakochałam się w niej i musiałam zrobić podobną dla siebie. I mam. Z zielonego lnu, który dostałam od mam.








A na koniec kalina od synusia.
Kocham.
I kalinę i synusia.



2 komentarze:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę