niedziela, 15 września 2013

trzy w jednym


Wczoraj obdarowałam Barbarę małym aniołkiem, o czym zresztą pisałam, a dzisiaj skończyłam trzy podobne. Trzy różne w jednym kolorze.


Część masy solnej zabarwiłam barwnikami do jajek (czerwonym i pomarańczowym). Masa wyszła prawdziwie malinowa ale po wysuszeniu kolor bardzo wyblakł. W związku z powyższym bladoróżowe sukienki pomalowałam białą farbką i posypałam brokatem.









6 komentarzy:

  1. Twoje Aniołki są słodkie:)Posyłam moc ciepłych wrześniowych pozdrowień! Uściski.

    Peninia*
    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbladły czy nie - i tak pyśki wyszły im bardzo ładne. A twarz chyba ważniejsza niż odzienie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem ... najważniejsza inteligencja, a u nich jej nie widać; nie to co u nas ;)

      Usuń
  3. Te twoje aniołki mają tak cudne minki, że wszystkie je uwielbiam. I bardzo się cieszę, że jeden z nich jest mój.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniołki są cudne , wiem bo posiadam!!!
    Robisz cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę