poniedziałek, 30 grudnia 2013

ostatni post ...

 ... w tym roku. 
Podsumowując 2013 rok wyszło na to, że nic nie robiłam w styczniu. NIC! 
A pozostałe miesiące do obejrzenia poniżej, w krótkich kolażach.

LUTY

MARZEC


KWIECIEŃ 


MAJ 


CZERWIEC 


LIPIEC
 
SIERPIEŃ



WRZESIEŃ  

PAŹDZIERNIK


LISTOPAD

GRUDZIEŃ



niedziela, 22 grudnia 2013

święta już tuż tuż


  

W ten magiczny, świąteczny czas, z całego serca Wszystkim Wam życzę zdrowych, spokojnych 
i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!!!




Na pierwszych dwóch zdjęciach gołe dzisiejsze dekoracje, a na trzech kolejnych tak jak jest naprawdę.

Poniżej moje ostatnie, dzisiejsze dekoracje bożonarodzeniowe.

1. Prosty świecznik ze słoika.
Słoik przewiązałam sznurkiem i wstążką, klejem na gorąco przymocowałam laskę cynamonu i dwie szyszki, górę zamoczyłam i zanurzyłam w soli, do środka wsypałam sól i włożyłam tealighta.


2. Masosolne pierniki.
Lukrowane i nielukrowane. W słojach przewiązanych tą samą wstążką co świecznik powyżej.








3. Ozdoba z masosolnych pierników.
Moje słone ciasteczka przewiązałam sznurkiem jutowym łącząc je i powiesiłam na ścianie.






4. Choinka z rozebranej szyszki.
Ta choinka jest z zeszłego roku; tutaj o niej pisałam.
Zmieniłam wstążkę by pasowała do reszty dekoracji w tym roku.





5. Tanie pakowanie.
Ja najbardziej lubię papier pakowy i sznurek jutowy. Każdy pakunek obsypany białymi gwiazdkami wyciętymi ozdobnymi dziurkaczami (przyklejałam na magic).
I na koniec zdjęcie prezentów ułożonych w formie choinki, ze światełkami oczywiście.




wtorek, 17 grudnia 2013

pierwsze urodziny Doriana

Dzisiaj są pierwsze urodziny Doriana. Kartka musiała być wyjątkowa, bo to mój jedyny bratanek. Pierwszą kartkę otrzymał od nas na chrzciny - taką (klik) a na urodziny taką jak poniżej.











Wzór zaczerpnięty z sieci (nie wiem czyj), wykonanie oczywiście moje.
Się nakręciłam.

niedziela, 15 grudnia 2013

BARDZO dietetyczne pierniki

Skromne, mało słodkie upominki.
Moje masosolne gwiazdeczki na choinkę zapakowane w celofan, przewiązane sznurkiem jutowym.
Nikt z obdarowanych nie utyje.






piątek, 13 grudnia 2013

mój pierwszy raz x 2




Muszę zacząć od wytłumaczenia się.
Rzadko robię zdjęcia nocą. Prawie w ogóle. I odkąd poznałam tę zasadę staram się jej trzymać i wszystkim polecam. Ale  ... DZISIAJ MUSIAŁAM zrobić wyjątek!
Kilkakrotnie nie publikowałam swoich prac tylko dlatego, że nie zdążyłam ich sfotografować przy świetle dziennym. Dzisiaj było inaczej. Wszystko dlatego, że to są moje pierwsze personalizowane anioły. W trakcie pakowania stwierdziłam, że mimo braku słońca zrobię zdjęcia i je pokażę. Jutro nie miałabym komu zrobić zdjęć, bo anioły jeszcze ciepłe i nie do końca suche - odleciały.