środa, 15 stycznia 2014

roses

Dawno temu koleżanka dostała od swojego syna bukiet różyczek. Suszyła je, suszyła ... w końcu przyniosła mi i powiedziała "Ty to wykorzystasz".
I wykorzystałam. Zrobiłam aniołka.
Oczywiście aniołka dla koleżanki.









9 komentarzy:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę