sobota, 15 lutego 2014

TILDA z masy solnej

Dzisiaj coś zupełnie innego. Anielica. Big Anielica.
Czy można anioła z masy solnej nazwać Tildą?
Nie wiem ale ja nazwałam.









8 komentarzy:

  1. Wspaniała, przypomina śpiewaczkę arii operowych - ma dziewczynka czym oddychać :). Super pomysł, naprawdę niebanalna. Pozdrawiam i zapraszam z wizytą do moich lalek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowa jest ! Jak mówił mój kolega o dziewczynach z dużym biustem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała!! choć cycory u aniołów mi nie pasują, to tu idealnie się wkomponowały :D super!! :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pojechałaś. Spać nie możesz?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest świetna! Tego mi brakuje w rachitycznych tildach;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anielica z krwi i kości, a nie tam jakiś patyczak ;)
    Bardzo fajnie tu u Ciebie :)
    Pozdrawiam serdecznie, Karola

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę