piątek, 11 kwietnia 2014

historia pewnego wianka

Postaram się napisać bardzo krótko, tak jak lubię.
Nadrobię zdjęciami.


Otóż miałam zrobić jasny wianek na stół, podobny do biało-zielonego, który ostatnio zrobiłam i pokazywałam tutaj.
Zrobiłam. Wyszedł bardzo skromnie i delikatnie. Mi kojarzył się raczej z komunią czy ślubem
Wyglądał dokładnie tak:


Na zielonym obrusie wyglądał jednak ładniej, tak:


Nie wiedziałam czy się spodoba nowej właścicielce, a nie chciałam wysyłać go bez jej akceptacji. Wysłałam powyższe zdjęcia, a ona napisała:
"Bardzo ładny i delikatny:) a jakby dodać maleńkiego coś w kolorze fioletu, wrzosu?" 
Więc dodałam ale ... dałam więcej niż "maleńkiego coś w kolorze fioletu".
I wyszedł taki:



A na fioletowym obrusie wyglądać będzie tak:





Zresztą /mam nadzieję!/ wszędzie będzie się ładnie prezentował.
Mi się podoba, jestem zadowolona.


A na koniec kwiatki z bliska, wyglądają tak:



6 komentarzy:

  1. i na zielonym i na fioletowym mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się bardziej podoba wersja z fioletowymi dodatkami. Ale to może dlatego, że lubię zabawy kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obie wersje wyglądają ślicznie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę