wtorek, 10 czerwca 2014

para, para, kot

czyli dwie masosolne pary i kot.
Jakiś czas temu umówiłyśmy się z Kasią na wymiankę.
Ona miała zrobić dla mnie zielonego kota a ja dla niej masosolną parę aniołków.

Była to pierwsza masosolna para w moim wykonaniu. Jak się później okazało, kot również był pierwszym kociakiem Kasi.






Zrobiłam dwie pary. Z pierwszej nie byłam do końca zadowolona, więc wzięłam się za lepienie drugiej, bardziej "dziurkowej".  Oto ona:








I nasz /Kasi/ nowy lokator:











11 komentarzy:

  1. Super wymianka, świetne prezenty sobie przygotowałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie pary słodziutkie! Ale ta druga poręczniejsza. Wymianka bardzo udana.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pary obydwie :) a kotek super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypominam Pani, że zamówiłam taką parę jak pierwsza, z imionami Paulina i Konrad, ekhm.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudowne te pary !!! Kazda wersja jest cudowna ! Jestem pelna zachwytu , a kot jest przeslodki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne te solne ludki :) Nie mogę się zdecydować, która para podoba mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Superaśne parki i ten kocio jaki fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O! Jest moja cudowna para :) dziękuję Ci jeszcze raz!
    cieszę się, że kot się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę