środa, 2 lipca 2014

janek, marysia, piotruś



U mnie nadal masosolnie. Anioły dla wspaniałej trójki rodzeństwa.
Zdjęcia ciemne z powodu braku słońca za oknem. Musiałam je jednak już zrobić, bo anioły miały duże spóźnienie. Z powodu niepogody oczywiście.





 

 



4 komentarze:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę