piątek, 28 listopada 2014

anioły z masy solnej na święta

Taka sytuacja.
Lepię, lepię, lepię ... zaniedbałam bloga swojego i Wasze.
Jutro wcześnie wstanę, zrobię kawę, siądę do komputera i nadrobię zaległości, a potem będę dalej lepić, lepić, lepić ...


10 komentarzy:

  1. Wspaniałe, jak wszystkie Twoje aniołeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeurocze:) A lepienie jest uzależniające....

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przestawaj, bo lepisz cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest Ci wybaczone, bo aniołki są przepiękne. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne aniołeczki, normalnie jesteś w ciągu - cudowne uzależnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznoty a ten w czapeczce,mmmm

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie wyszły, zwłaszcza te rękawiczki i szaliczki w kropeczki :)
    A mam jeszcze pytanie: czym robiłaś teraz uśmiechy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiechy robię kółeczkiem albo spinaczem, zależy :)

      Usuń
  8. cudowna kolorystyka!!!! prosze dużo lepic, zaległościami głowy nie zaprzątac:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny!!!
    Jesteście niesamowite!!! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!
    Teraz to dopiero chce się lepić więcej :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę