niedziela, 19 lipca 2015

duży anioł w szarościach i bieli

Pamiętacie anioła z ostatniego posta??
Dzisiaj ten sam, ale już pomalowany i polakierowany.
Pierwszy raz cieniowałam, cieniowałam i cieniowałam,
i nie mogłam przestać.
Chyba go nie zepsułam?
Wciągnęłam się i teraz już
chyba każdy anioł będzie oprószony bielą.
Anioła polakierowałam bez połysku,
 bo wydaje mi się, że tak jest lepiej.
Ten anioł nie odlatuje.
Zostaje z nami w domu.








8 komentarzy:

  1. Przepiekna anielica! I do tego slicznie ubrana :-) Nie dziwie sie, ze nie chcesz by odleciala ;-)
    pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny jest, bardzo spokojny, ale optymistyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję dziewczyny!!! Bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zepsułaś, a nawet upiększyłaś! Następny dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wygląda w tych kolorach! Naprawdę bardzo mi się podoba :) . Chyba sama muszę spróbować szarości. Tym bardziej, że ostatnio coś mnie do nich ciągnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kobietko!!! Ty to wszystko pięknie wymalujesz, moje szarości pewnie będą się mogły schować.

      Usuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę