wtorek, 15 września 2015

duży niebieski anioł

Duży, w niebieskościach, z oszronieniami,
niemalże zimowy anioł.
Nie lubię niebieskości, o czym często wspominam,
ale ten anioł wyjątkowo mi się podobał pomimo kolorystyki.
Nieskromnie dodam, że nawet bardzo mi się spodobał
(i nie tylko mi)
i ciężko było mi się z nim rozstawać.
Cóż, taki już los aniołów, że lubią latać
i mnie opuszczają.
Ale co tam ... ulepię podobnego!









14 komentarzy:

  1. lep kolejnego, dużego z fioletową sukienką i mnóstwem koronek, żeby w ręce trzymAła czterolistną koniczynkę, aby Ci szczęście przyniosła i maki czerwone :) i kapelusz jej z\rób - tej anielicy :)
    ale mnie fantazja poniosła :)
    buziaki
    Agnieszka z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zrobię, według wytycznych ;) Tylko jak czas znajdę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Witaj nieznajoma,cudny ten anioł a może by tak we fioletach ? Pozdrawiam trejtka.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj długo mnie tu nie było, bo takie te anioły Twoje odmienione, poznaje i nie poznaje:)))) zmiana jak najbardziej na plus, dalej powalają surowością a jednocześnie delikatnością.....na mnie działają jak zawsze!! pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki mistrzyni masosolnych dzieł!

      Usuń
  4. Niebieski do anioła pasuje.;) Podoba mi się szczególnie jego sukienka.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę