czwartek, 23 lipca 2015

kuchnia i aniołki

Biel i drewno,
a także wierna oliwka plus szarości 
to kolory naszego mieszkania.
Dzisiaj uchylam kawałeczek ściany w kuchni,
bo właśnie tam poleciały aniołki,
które ulepiłam i pomalowałam tylko dla siebie.
A ten piękny wianek, który widzicie w środku 
zrobiła na szydełku, specjalnie dla mnie
moja naj koleżanka z pracy.








niedziela, 19 lipca 2015

duży anioł w szarościach i bieli

Pamiętacie anioła z ostatniego posta??
Dzisiaj ten sam, ale już pomalowany i polakierowany.
Pierwszy raz cieniowałam, cieniowałam i cieniowałam,
i nie mogłam przestać.
Chyba go nie zepsułam?
Wciągnęłam się i teraz już
chyba każdy anioł będzie oprószony bielą.
Anioła polakierowałam bez połysku,
 bo wydaje mi się, że tak jest lepiej.
Ten anioł nie odlatuje.
Zostaje z nami w domu.








niedziela, 12 lipca 2015

surowy anioł z masy solnej

Od dawna podziwiam Oliwię Art Deko
niedoścignioną mistrzynię w masie solnej.
Nigdy nie odważyłam się spróbować skopiować jej dzieł, 
bo nawet w połowie by mi one nie wyszły. 
Tak jak pisałam to dla mnie mistrzyni w tym fachu!
Muszę przyznać, że im więcej jej prac oglądam, 
tym bardziej mnie zachwycają. 
Dzisiaj wzorując się na Oliwii
ulepiłam anioła z masy solnej połączonej z kawałkiem koronki,
a w rękach bukiet kwiatków. 
Ulepiłam go dla siebie. Mam przynajmniej taką nadzieję :)
Surowy wygląda tak:









poniedziałek, 6 lipca 2015

dla aniołów

Pamiętacie ten post klik ?
Dzisiaj poleciały dwa anioły, do aniołów, 
które nie są obojętne na los i krzywdę zwierząt.
Dziękuję Wam!!!

A anioły ulepiłam i pomalowałam wedle życzenia zwycięzców,
czyli dzisiaj niebieski anioł dla Adasia
(tak, znowu niebieski Adaś)
 i bielusieńki anioł domu. 









niedziela, 5 lipca 2015

ania i pawełek

Tradycyjne personalizowane aniołki z masy solnej.
Tak jak w tytule: jeden dla Ani, drugi dla Pawełka.





sobota, 4 lipca 2015

ślubna kartka w pudełku


Dzisiaj kartka z okazji ślubu Marty i Pawła
czyli pierwsza kartka w pudełku. 
Wzór własny, a stempel od Novinki.
Ostatnio pokochałam płaskie pudełka,
więc pewnie będę Was nimi męczyć,
tak jak i aniołami, których mam cały piekarnik. 
Aparat naprawiony więc zdjęcia od następnego razu
będą już lepszej jakości.