czwartek, 24 września 2015

der hausengel czyli anioł domu

Tradycyjny anioł domu według dziurki,
w wersji niemieckiej czyli
DER HAUSENGEL




wtorek, 22 września 2015

jesienny wianek z patyków



Na samym początku przyznam się bez bicia, 
że wianka z patyków nie kleiłam.
Gołe i smutne wianki kupiłam w zeszłym roku.
Leżały i czekały na wenę.
W pierwotnej wersji chciałam ozdobić wianek
suchymi liśćmi, jarzębiną i rajskimi jabłuszkami.
Szybko jednak zrezygnowałam z tego pomysłu,
bo chciałam, aby wianek przetrwał w całości do zimy
i dlatego liście i kwiatki kupiłam
w moim ulubionym centrum ogrodniczym,
a szyszki i żołędzie pozbierałam będąc na spacerze z psem.






sobota, 19 września 2015

duży anioł we fioletach

Kolejny większy i niepowtarzalny anioł.
Dużo falban, fioletu i bieli.
I pomyśleć, że to wszystko z mąki, soli, wody i farb.










wtorek, 15 września 2015

duży niebieski anioł

Duży, w niebieskościach, z oszronieniami,
niemalże zimowy anioł.
Nie lubię niebieskości, o czym często wspominam,
ale ten anioł wyjątkowo mi się podobał pomimo kolorystyki.
Nieskromnie dodam, że nawet bardzo mi się spodobał
(i nie tylko mi)
i ciężko było mi się z nim rozstawać.
Cóż, taki już los aniołów, że lubią latać
i mnie opuszczają.
Ale co tam ... ulepię podobnego!









sobota, 12 września 2015

jarmark kluczborski 2015

Wczoraj było jarmarkowo i cudownie.
Co tu dużo pisać ...
lepiej zobaczyć.




















piątek, 11 września 2015

okno wystawowe

Okno, a raczej jego ramę
przygotowałam do prezentowania swoich aniołów.
Jutro jarmark, a ja je przed chwilą skończyłam.
Zawsze na ostatnią chwilę.
WSZYSTKO I ZAWSZE.
Ale już taka jestem niereformowalna.

Dużo wcześniej załatwiłam tę ramę
i dużo wcześniej M. wybił szyby i dokładnie ją wyszlifował
(nie mam niestety zdjęć jak było "przed").
A teraz ja pomalowałam ją na biało, bo kocham biel,
(nie jestem jednak zachwycona efektem),
a na koniec użyłam swojej pieczątki do wykonania transferu
(a to okazało się strzałem w dziesiątkę!)
A teraz szybciutko zdjęcia
"przed" i "po",
bo jutro co prawda mam urlop, ale pracowity.