sobota, 12 listopada 2016

kartki w pudełkach

Zaległości mam dużo, bardzo dużo.
Nie będę nikogo męczyć ogromem zdjęć,
bo co za dużo to nie zdrowo,
ale i czasu na to zbytnio nie mam.
Zostawiam Was dzisiaj z trzema kartkami,
wszystkie w płaskich pudełkach:
pierwsza na 18 urodziny Klaudii,
druga na 20 urodziny Maćka chemika,
a trzecia z okazji 18 urodzin Emilii.


















piątek, 11 listopada 2016

anioł dla weterynarz Darii

Anioł dla Darii,
która kocha wszystkie zwierzęta,
a najbardziej koty.
Takie tam ... 
dziurka i takie tam podziękowanie :)







sobota, 22 października 2016

ślubnie

Dzisiaj dwa śluby,
na które miałam przyjemność przygotować małe upominki:
kartki w pudełku - obie we fiolecie
oraz aniołkowe parki z masy solnej,
jedna biało-czarna, a druga biało-granatowa ze złotem.



 Marta i Michał






Monika i Tadziu







niedziela, 16 października 2016

przestój w blogosferze i chrzest święty aleksandra

Mało mnie na blogu swoim,
jeszcze mniej mnie na blogach Waszych.
To prawda co pisały blogowe koleżanki:
założysz fanpage - zabraknie czasu na blogosferę.

Tymczasem robię, lepię, kleję ...
naprawdę dużo pracuję odkąd założyłam "dziurka i takie tam",
lecz wzory często się powtarzają więc nie wrzucam postów,
bo po co się powtarzać ...

W mojej głowie cała masa nowych pomysłów,
na których realizację brak mi najzwyczajniej czasu.
Obiecuję sobie, że wrócę do blogosfery,
bo tęsknię za Waszymi blogami,
a Wam obiecuję, że wrócę tutaj z nowymi projektami.


Dzisiaj kartka w pudełku, w niebieskościach,
podobna do wielu dziurkowych kartek,
od których różni się tylko stemplem,
bo dla Aleksandra jeszcze nie miałam przyjemności tworzyć.





sobota, 15 października 2016

rasta na ślub

Kartka na ślub, z kolorami reggae
i koniecznie z Bobem Marleyem.
YEAH!
Kocham niebanalne wyzwania.
Zrobiłam tradycyjną dziurkową kartkę  w pudełku,
wykonałam pierwszy ślubny personalizowany stempel,
dodałam wytyczne składniki i voila!










niedziela, 9 października 2016

atos

Atos - cudowny pies moich znajomych, którego bardzo im brakuje.

Ta figurka powstawała bardzo długo w mojej głowie, choć samo wykonanie było proste i szybkie.
Chciałam ulepić z masy solnej cosik innego niż anioła, pies ze skrzydłami też odpadał ... Malować nie umiem, co często podkreślam, więc o pomoc poprosiłam moją koleżankę Kasię z bloga hendmejdbajkejt, która jest mistrzynią we wszystkim czego się dotknie.
Poprosiłam ją również o wykonanie biżuterii z Atosem. Ja rzuciłam temat, reszta należała do niej. Wyszła piękna bransoletka. Musicie mi uwierzyć, bo zdjęcie tego nie oddaje.
Nie obfociła ona, a ja też tylko pstryknęłam z braku czasu i podarowałam upominki.