niedziela, 9 października 2016

atos

Atos - cudowny pies moich znajomych, którego bardzo im brakuje.

Ta figurka powstawała bardzo długo w mojej głowie, choć samo wykonanie było proste i szybkie.
Chciałam ulepić z masy solnej cosik innego niż anioła, pies ze skrzydłami też odpadał ... Malować nie umiem, co często podkreślam, więc o pomoc poprosiłam moją koleżankę Kasię z bloga hendmejdbajkejt, która jest mistrzynią we wszystkim czego się dotknie.
Poprosiłam ją również o wykonanie biżuterii z Atosem. Ja rzuciłam temat, reszta należała do niej. Wyszła piękna bransoletka. Musicie mi uwierzyć, bo zdjęcie tego nie oddaje.
Nie obfociła ona, a ja też tylko pstryknęłam z braku czasu i podarowałam upominki.











2 komentarze:

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę