niedziela, 23 lipca 2017

siedem kartek w pudełku na tę samą okoliczność

Ach ... co to był za ślub ...
Nie wiem, nie byłam, nie znam,
ale na pewno zapamiętam,
bo okazało się,
że mam za zadanie
przygotować siedem kartek w pudełku.
Tak, SIEDEM!
Siedem w pudełku, siedem na tę samą okazję,
siedem w bieli i szarościach.
I na nic moje próby odwiedzenia od pomysłu,
że może jednak nie, że za dużo miejsca zajmą ...
Koniec końcem powstały,
w tym jedna przełamana czerwienią,
bo już nie miałam pomysłu.
























   


  






4 komentarze:

  1. Mistrzostwo! Podziwiam kreatywność, bo bardzo trudno zrobić trzy kartki na tę samą uroczystość, a co mówić siedem!
    Wszystkie eleganckie, staranne i bardzo delikatne - śliczne.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystkie 100% dziurkowe! A tak w ogóle to wielkie dzięki :)

      Usuń
  2. Karteczki wyszły Ci prześlicznie, zadanie wykonałaś naprawdę znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za list
za każde słowo przecinek i kropkę
całuję w rączkę i stopkę